fot. za www.fundacjaprofile.pl

Krzysztof Wodiczko
Laska tułacza

1992
akcja

Niemożność komunikacji ogranicza odnalezienie się w społeczności, socjalizację, a także interakcję społeczną. By temu zaradzić, Krzysztof Wodiczko, artysta, który wyemigrował z Polski do Stanów Zjednoczonych, stworzył narzędzie komunikacji kulturowej przydatne dla tych, którzy czują się obcy i nie mogą opowiedzieć swojej historii – emigrantów. Laska składa się z pojemnika pełniącego rolę swoistego „relikwiarza”, w którym znajdują się ważne dla emigranta atrybuty, a zwieńczona jest małym ekranem, na którym wyświetlana jest historia niosącego instrument. Forma stanowi nawiązanie do lasek biblijnych pasterzy. Pozwala także podeprzeć się, kiedy droga wiedzie pod górę i powstrzymać, gdy zejście jest strome. Ciągle trzymana w ręce podczas przemierzania ulic, staje się przedłużeniem ciała podróżującego, gotowa w każdym momencie na spełnienie swojego zadania. Jak mówił Wodiczko: „Tak uzbrojony człowiek staje się rodzajem pomnika i daje przed innymi swe świadectwo”1.

Opowiedziana w przestrzeni publicznej historia konstytuuje osobę imigranta, zaznacza jego obecność w przestrzeni publicznej i, co niezwykle ważne, na jego własnych zasadach. To od niego zależy sposób, w jaki poznamy jego historię. Laska tułacza stanowi tym samym narzędzie porozumiewania się w często opresyjnych i wykluczających strukturach dzisiejszych miast. Ma uleczyć relacje, odciążając je z lęków i stereotypów. 

Krzysztof Wodiczko zapytany, czy Laska tułacza jest formą terapii, odpowiedział: „Społeczna psychoterapia jest częścią całego przedsięwzięcia. Jest to zarówno problem psychiczny, kulturowy i polityczny. Dlatego, że bezdomny, obcy winien mieć prawo do przedstawienia się, prawo do wyjaśnienia swojej sytuacji, swojego punktu widzenia, otwierania się publicznego wobec innych i prawo do nadziei, że to otwieranie jest oczekiwane przez innych. Miasto nie ma żadnego sensu, jeśli nie może otworzyć się na obcych”2.

Laska tułacza testowana była w praktyce m.in. w przestrzeni publicznej Warszawy, co udokumentowane zostało zdjęciami i filmem, znajdującym się w kolekcji Centrum Sztuki Współczesnej Zamku Ujazdowskiego w Warszawie. Prototyp Wodiczki należy do serii Instrumentów Ksenologicznych – mających służyć poznaniu obcego, tym samym badając szeroki problem wyobcowania. Miał swoje rozwinięcie w takich projektach jak: Rzecznik obcego, Egida, Roz-broja.

Projekt, mimo że stworzony i rozwijany głównie w latach 90., także dziś wydaje się być niezwykle aktualny wobec dziejącej się migracji uchodźców.

Źródła

[1] http://www.artinfo.pl/pl/blog/relacje/wpisy/krzysztof-wodiczko-pomnikoterapia-zacheta2/
[2] Magazyn Sztuki, wydania 6-8.